Menu

Zdania Złożone... blog Artura Baranowskiego

o książkach, które zostawiają ślad w mojej głowie.

Instrukcja obsługi lasu

oxyart

Zdziwił Was ten tytuł - „Instrukcja obsługi lasu”? Jak to, żeby korzystać z lasu, potrzebna jest instrukcja? Absurd! Wiemy z grubsza jak się zachować w lesie, więc szkoda czasu na czytanie. Okazuje się jednak, że z książką Petera Wohllebena jest dokładnie tak, jak z każda instrukcją – bez niej tylko wydaje się nam, że intuicja wystarczy.

Peter Wohlleben jest niemieckim leśnikiem i polskim czytelnikom dał się już poznać jako autor kilku książek traktujących o życiu w lesie. Napisał: „Sekretne życie drzew”, „Duchowe życie zwierząt” i „Nieznane więzi natury” za każdym razem pokazując zupełnie nieznane w Polsce podejście leśnika do lasu, czyli miejsca swojej pracy. W tym właśnie tkwi sedno – on nie boi się obserwować natury i wyciągać z tego wniosków. Nie brzydzi się myślenia o lesie jak o wielkim żywym organizmie i domu milionów stworzeń. Wie, o tym, że współczesne leśnictwo traktuje las jak spiżarnię mięsa i producenta drewna. Wohlleben jest inny. Ma wrażliwość przyrodnika i wiedzę leśnika. Wie jak z niej korzystać tak, żeby człowiek nie stawał się grabarzem lasu, ale jednym z jego elementów i to niekoniecznie najważniejszym.

instrukcjaobslugilasuwiext52861287

Dlatego bardzo poważnie potraktowałem jego nową książkę, która właśnie ukazuje się w Polsce. Bo jeśli Wohlleben decyduje się napisać „Instrukcję obsługi lasu”, to oznacza jedno – taka książka jest potrzebna. Co w niej znajdziemy? Jeśli przeczytaliście poprzednie książki, to sięgnijcie po tę bez obaw o powtarzanie znanych faktów. Niemiecki leśnik prowadzi nas przez leśne ostępy wręcz za rękę, ale jak najlepszy ojciec na świecie. Pokazuje, że po przekroczeniu progu gaju, puszczy czy kniei znajdujemy się w świecie pełnym tajemnic i niespodzianek. Las może nas wyżywić, ale także okaleczyć. Niewłaściwe odczytywanie znaków lub zła obserwacja przynieść może opłakane skutki. Nawet jeśli jest to tylko niezauważenie tajemnic zwierząt lub roślin. Las nie może się znudzić, a z „Instrukcją…” w ręku staje się otwartą kartą. Wyrzućcie wszelkie mapy i przewodniki, Wohlleben przynosi pełen wiedzy i ciekawostek podręcznik. Kolejny raz, czytając jego książkę zadaję sobie pytanie – dlaczego nikt nie pisze w ten sposób lektur szkolnych?

Celowo nie piszę o zawartości książki, bo nie chcę pozbawiać Was przyjemności odkrywania tajemnic lasu. Zapewniam, że jeśli jesteście wrażliwi, to znajdziecie w „Instrukcji…” olbrzymią ilość powodów do tego, żeby pokochać las na nowo. Natomiast każdy, kto jakimś cudem nigdy w lesie nie był, zapragnie pobiec tam natychmiast. A wszycy, bez względu na doświadczenie, od teraz przed wejściem do lasu zapukają w pierwsze napotkane drzewo. Wohlleben jak nikt uczy bowiem szacunku do fauny i flory. 

© Zdania Złożone... blog Artura Baranowskiego
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci